Roman Wróblewski-3:47am (Autograf)

100.00 

Gatunek:    /  Podgatunek: 
Format: 
  • Album
  • LP

Rok wydania: 2021

Press: Polska

Stan płyty: Mint (M)   /   Stan okładki: Mint (M)


Roman Wróblewski – 3:47 am

Underrated: „The lovely touch of the mesmerizing keys created a really magical soundscape to the performance.”

Stereofox: „Absolutely stunning – a great listening experience and amazing musicianship.”
Hadrian, Głębokie Pasmo, Radio Kapitał: „Kawał dobrej muzyki, słychać w niej ciepło lizbońskiego słońca, ale i słowiańską wirtuozerię”.

Czasami najlepsze pomysły to takie, które nam się po prostu przytrafiają. Pojawiają się jakby
znikąd, powstają w umyśle w sposób tajemniczy, niemal magiczny. To tak, jakby twoja świadomość wypchnęła je na powierzchnię z powodów, których nie potrafisz do końca określić, ale jednocześnie jesteś zmuszony nadać tym ideom życie i kształt. Debiutancki album fortepianowy polskiego pianisty Romana Wróblewskiego jest pięknym przykładem tego, co się dzieje, gdy oddasz się temu procesowi i pozwolisz, by intuicja cię prowadziła.

Tytuł albumu, „3:47 am”, jest nawiązaniem do tych twórczych momentów. 3:47 to pora dnia, w której prawie wszyscy śpią – za wcześnie, by wstać, za późno, by nie odpoczywać – ale to także czas, kiedy pozbawione snu natchnienie najsilniej pochłaniało Romana.

Podczas ataków bezsenności Roman wstawał w środku nocy, siadał przy swoim fortepianie i
szkicował melodie. Nie było w tym żadnej wielkiej intencji, żadnego wielkiego planu czy pomysłu, ale wkrótce proces ten zaczął żyć własnym życiem. Te nocne szkice przerodziły się w kompozycje, kompozycje zaczęły się rozmnażać i wkrótce stało się jasne, że powstaje album, o którym Roman zawsze marzył.

Kiedy patrzysz w przeszłość, często możesz dostrzec wpływ doświadczeń, które doprowadziły Cię do ważnych momentów i znaleźć ich źródła, z których pochodzą. Ważne wydarzenia, które być może w danym momencie przeoczyłeś, a po latach w pełni zrozumiałeś, ludzie, których spotkałeś, a którzy zmienili bieg Twojego życia. Wszystkie te czynniki mogą wydawać się uśpione, ale tak naprawdę są to impulsy, które przenikają do twojego świata każdego dnia.

Jako artysta i kompozytor, Roman zasymilował i włączył do swojej pracy zarówno radości, jak i traumatyczne przeżycia. Przekazywanie emocji i uczuć za pomocą fortepianu wymaga czegoś więcej niż tylko umiejętności technicznych, wymaga głębi i zrozumienia, a na albumie „3:47 am” zdolność Romana do tego lśni i jest wszechobecna. ‚Jump’ maluje obraz uczuć związanych z podjęciem skoku pełnego wiary i potrzebą zaufania wszechświatowi, by pomógł pokonać wewnętrzne lęki, ‚Big Hug’ ubolewa nad efektami ubocznymi pandemii i nad tym jak oddalenie społeczne sprawiło, że prosta czynność obejmowania się nawzajem stała się problematyczna, a ‚Into Shadow’ czerpie z doświadczenia uzależnienia i autodestrukcyjnej siły, z jaką może ono władać człowiekiem.

„3:47 am” jest filmowe w całej swojej istocie. Aby to odzwierciedlić, Roman położył nacisk na
stworzenie specjalnych teledysków do kilku utworów, współpracując z tancerzami, choreografami i reżyserami, takimi jak Hugo Marmelada, Lucília Raimundo, Andre Abrantini i Lua Carreira.

Docelowo prawie każda kompozycja będzie miała swój wizualny akompaniament, co wyraźnie rozbudowuje narracje i nadaje jeszcze większe znaczenie muzyce.
W pewnym sensie sam świat sprawia wrażenie, jakby utknął o 3:47 nad ranem, egzystując w
stanie zawieszenia spowodowanego pandemią. Życie nie jest ani w pełni obudzone, ani w pełni uśpione. Jednak pomimo trudnych okoliczności, wciąż istnieje możliwość przeżywania
wyjątkowych chwil. Ten album jest idealną ścieżką dźwiękową dla naszych bezprecedensowych czasów.

 

Link do odsłuchu: https://soundcloud.com/user-346612121/sets/347-am-1/s-U1qVzBP7pyZ


Tracklista:

1. Wisdom 03:52
2. Free Fall 04:48
3. Big Hug 04:41
4. Into Shadow 03:30
5. Jump 04:14
6. End 03:09
7. Critical Point 05:16
8. My Cloud 04:58

Dostępność: Na stanie