Sun Ra Arkestra-Live In Kalisz 1986 (Black Vinyl)

120.00 

Gatunek:    /  Podgatunek: 
Format: 
  • 180 Gram
  • 2xLP
  • Album
  • Ltd

Label: Lanquidity Records

Rok wydania: 2019

Nr kat: LQ 009

Press: Polska

Stan płyty: Mint (M)   /   Stan okładki: Mint (M)


Data Premiery 26.10.2019

To było jedno z najosobliwszych lądowań Sun Ra Arkestra.
Czas: 7 grudnia 1986, Polska Rzeczpospolita Ludowa, wciąż oddzielona
od Zachodu żelazną kurtyną. To szary i biedny schyłek realnego
socjalizmu. Trzy lata później rozpadanie się Blok Wschodni, póki co, w
Polsce pamięta się raczej o stanie wojennym wprowadzonym przez
promoskiewski reżim w 1981 roku, gdy kraj chciał wyzwolić się spod
wpływów Związku Radzieckiego.

Miejsce: Kalisz, jedno z najstarszych polskich miast, sięgające
korzeniami X wieku i powiązane z pierwszymi królami Polski, z czasem
rozrosło się w wielonarodowy ośrodek, znaleźli tu schronienie uciekający
z monarchii Habsburgów, Bracia Czescy, w tamtejszej gminie żydowskiej
działali słynni na całą Europę rabini. W wieku XX Kalisz stał się miastem
prowincjonalnym, a swą obecność w życiu kulturalnym Polski najsilniej
zaznaczał za sprawą Międzynarodowego Festiwalu Pianistów
Jazzowych. Podczas XIII edycji festiwalu zagrała Sun Ra Arkestra.

Uczestnikom koncertu najbardziej zapadła w pamięć wieńcząca koncert
procesja muzyków, którzy opuścili scenę, by przejść wokół widowni,
okrążyć ją i wrócić. Badacze mistyki Sun Ra rozpoznawali w takich
gestach rytuały przejścia przynależne do kosmicznych cykli obumierania
i zmartwychwstania. Z europejskiej perspektywy działo Sun Ra okazuje
się spełnieniem marzeń Wagnera i Stockhausena. Dzięki jego muzyce
ożywał mit. Mit łączący – ponad niesprzyjającą teraźniejszością –
przeszłość z przyszłością stwarzał sferę wolności. Choć Ra powtarzał,
że nie o wolność tu chodzi, lecz o precyzję i dyscyplinę.

Ra-mitotwórca był nieprzejednanym radykałem. Czerń swej rasy odnosił
do czerni kosmosu i ogłosił, że przeznaczeniem czarnej społeczności
jest migracja w kosmos. Proklamował Czarny Mit, który był manifestem
obcości wobec dominującej kultury Zachodu, zrywającym z jej
porządkiem czasu, przestrzeni i wartości. W ten sposób Ra stał się
najważniejszym pionierem Afrofuturyzmu, ruchu, który przepisuje
historię, aby wpisać w nią na nowo zmarginalizowaną rasę.

Urodził się jako Herman Blount w 1914 roku w Birmingham w stanie
Alabama, na Południu Stanów, gdzie wciąż obowiązywała drastyczna
segregacja rasowa. Gdy, już jako uznany muzyk, grywał w hotelach,
musiał korzystać z drzwi i windy dla służby. W 1942 roku, gdy odmówił
służby wojskowej, spędził pięć tygodni w więzieniu, a potem pół roku na
robotach publicznych, skąd odesłano go, kiedy dostał przepukliny. W
1952 roku, mając 38 lat wyrobił sobie paszport na nowe nazwisko,
zaczerpnięte od egipskiego boga słońca: Le Sony Ra.

Ogłosił, iż nie jest człowiekiem, lecz istotą duchową, a na Ziemię przybył
z Saturna. Twierdził, że ma za sobą doświadczenia „transmolekulizacji”,
w wyniku których został przeniesiony w kosmos, gdzie poznał prawdę o
swej naturze i o świecie, w którym przyszło mu żyć. Ta planeta jest jak
stacja kolejowa. Przynosił radosną nowinę: jesteśmy nieśmiertelnymi
obywatelami nieskończonego wszechświata. Jej tubą stał się
zorganizowany niczym religijne stowarzyszenie, eksperymentujący
jazzowy bigband Sun Ra Arkestra. Pytany o swą nieludzką kondycję,
odpowiadał bez emocji, w najlepszym stylu trickstera, iż na tym poziomie
egzystencji może być nikim, ale na innym jest Ra.

Arkestra stała się równocześnie społecznym mikroorganizmem,
kosmiczną arką i laboratorium naukowym. Istnieje, pod różnymi
nazwami, od 1951 roku i działa nieprzerwanie, pomimo śmierci Ra w
1993 roku, do dziś. przebiegała nieograniczony wachlarz stylistyczny.
Od plemiennych rytmów i hymnicznych zaśpiewów, poprzez archaiczne
formy jazzu i rhythm & bluesa, swing, exotica i hard bop, po swobodne
improwizacje, protopsychodelię i elektroniczny hałas. Tyleż
esencjonalne, co pastiszowe cytaty z muzyki popularnej i klasycznej,
afrykańskie polirytmie, wschodnie modalności i atonalność XX –
wiecznej zachodniej awangardy znajdowały tu wspólny mianownik.

W wymiarze artystycznym Czarny Mit przynosił uwolnienie możliwości
ponad wszelkimi podziałami. Ale Ra miał jeszcze inne spojrzenie na mit.
„I’m interested in happiness for people, which is just a myth, because
they’re not happy. I would say that the synonym for myth is happiness”,
mówił. Te słowa przypominają się, gdy patrzę na starą recenzję, która
ukazała się po koncercie Arkestry w Kaliszu: „Cała muzyczno-sceniczna
oprawa wydaje się jednak mało istotna wobec tajemniczej siły jaka bije
od Sun Ra. Kiedy spogląda ze sceny na swoją Arkestrę czy
zgromadzonych w teatrze ludzi, jest uosobieniem Dobra i Miłości.”
Niech te słowa będą dowodem na to, że Sun Ra przynależy nie tylko do
Afrofuturyzmu. Lubię myśleć, że Sun Ra Arkestra grając w Kaliszu, na
rubieżach komunistycznego Bloku Wschodniego, dała czarny impuls
przemiany, który przyczynił się do jego krachu.


Tracklista:

Side A
1. Infinity Drum Intro / Discipline 27-II

2. Children Of The Sun

Side B
3. Improvised I

4. Yeah Man!

5. Improvised II

Side C
6. Untitled Blues

7. I’ll Never Be the Same

Side D
8. Prelude To A Kiss

9. Mack The Knife

10. Outro

Dostępność: Na stanie